Pierwsza: Do pisania PANFI przyłancza się panda Rox21!
Druga: W każdym poście oprócz newsów będę pisała opowiadanie. Co post, to następny rozdział.
Ale na początek zajmijmy się tą pierwszą rzeczą:
Do bloga dołancza się nowa panda, której na imię Rox21! Rox21 będzie pisał ze mną posty na PANFI. Ale już zamieniam się w słuch, bo oto pierwszy post Roxa21 na PANFI:
Witajcie pandy !
Jestem Rox21, mam już dwa blogi a od dziś będę pisał z waszą jagussią .
To tak: ja mam 11 lat, dziesiątego stycznia będę miał 12 : )
Postaram się przynajmniej 4 razy w tygodniu pisać, albo codzienne
jak tam jagussia o czyś zapomni ( wątpię ).
Ale w każdym razie będę pisał Panfi. No
więc to tyle. Ja tak jak jagussia będę pisał dla Was. To ja piszę
,,do napisania" i moje imię pod dołem
no to
do napisania.
rox21
A więc wyczekujcie następnych postów Roxa21(-;
No to teraz opowiadanie:
ROZDZIAŁ I
W którym poznajemy pandę Alkę407
Alka407 była raczej spokojną pandą. Dlatego nagłe zajście jej mamy w ciążę było prawie że szokiem. Zdarzyło się to 4 lata temu i odmieniło Alkę tak, że nie da się tego opisać. Od tego momentu musiała bawić się z bratem (no bez żartów - ona przecież miała już 12 lat i nie miała ochoty na zabawę...), musiała chodzić na spacery z bratem, musiała wszyyystko robić z bratem! To było nie fair, bo brat miał dopiero 3 lata i chyba nie potrzebował tak dużo ruchu jak Alka... Nie żeby Alka chciała zrzucić zbędne kilogramy (których raczej nie miała). I jeszcze okropniejsze było to, że to mama wybierała imię Krystianowi1000 (bo tak właśnie mama Alki nazwała swoje dziecko), a nie Alka.
Alka chodziła do VI klasy szkoły podstawowej. Bała się, że wszystkie pandy będą się śmiać z imienia jej brata, ale tak się nie stało. Po prostu... Nie rozumiała dlaczego tak się dzieje. Nie brakowało jej przecież wrogów w szkole. Może to dzięki Madzi202026, jej przyjaciółki, która ma siostrę-która-przypadła-do-gustu-pani-dyrektorce i wszyscy boją się, że poskarży się jej (to znaczy dyrektorce)... Całkiem możliwe, prawda?
Gdy Alka tak rozmyślała, ktoś ją szturchną w bok. Podskoczyła i popatrzyła w stronę skąd najprawdopodobniej pochodziło szturchnięcie:
- Pani Dzunia2002 cię pyta!
Wyszeptała Madzia202026 patrząc na nauczycielkę.
- Eee... No... O co pani pytała?
Przestraszyła się Alka.
Nauczycielka szurnęła butem, zrobiła krok w tył, potem krok do przodu, podeszła do tablicy, westchnęła i prawie krzyknęła:
-Skup się! - następnie ściszyła głos - właśnie prosiłam cię, żebyś mi wytłumaczyła ile to
6 x (18- 11).
Alka zaczerwieniła, następnie wydukała:
-6 x (18-11) to... Eee...
-Och Alka... A może Papryczka51 powie mi ile to jest?
- To jest 54 proszę pani.
Powiedziała pewna siebie Papryczka51.
Jak Alka nie znosiła Papryczki! Nawet kiedyś z niej żartowała, że po jej imieniu nie da się poznać czy jest dziewczyną czy chłopakiem, ale skończyło się na tym, że Papryczka już nigdy nie odezwała się do Alki. Chyba nawet dobrze... I tak jej nie lubiła!
No to wszystko na dzisiaj, do zobaczenia!
Pisała dla Was jagussia

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz